Status quo to też i stan, w którym nie przejmujemy się za bardzo tym co wokół. Kiedy zaczynasz się jednakowoż przejmować, tracisz ów komfort i w prosty sposób zmieniasz status.
I najlepsze co można zrobić, to iść spać. W każdym z nas drzemie więc nie tylko Amy, ale też i Scarlet, która pomyśli o tym jutro. Obie chcą w sumie zapomnieć, chociaż na różne sposoby. Jeden od drugiego bardziej ekonomiczny. Jeden od drugiego też bardziej komiczny. Albo zasypiasz na podłodze w niekoniecznie swoim przedpokoju. Albo zaciskasz w dłoni garść ziemi i naiwnie wierzysz, że ona ma siłę (nawet nie wiesz, jak wielką, oczywiście).
I czasami mam wrażenie, że wszystkie zdania zaczynają się od "gdyby" a kończą od "wtedy". Jako swoiste wariacje "cześć" i "pa".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz