Miłość jest
wszystkim, co istnieje -
To wszystko, co o niej wiemy;
Wystarczy - ciężar wozu musi
Stosowny być do kolein
Emilly Dickinson
Emilly Dickinson
"Człowiek jest sobą i nie da się zmienić na życzenie drugiej strony. Ludzie rozwodzą się więc. Nie dają sobie czasu, żeby się dopasować, zachowując swoja indywidualność. Są różnice. On nie znosi cebuli, więc przestałam ją jeść. Jeżeli mam wybierać między cebulą a mężem, to wybieram męża. Rożne takie detaliczne ustępstwa są"
Czytając wywiad z profesor Ziębą, pomyślałam właśnie o tej nieszczęsnej cebuli. Ja też ją lubię i ja też przestaje często ją jeść, aby nie psuć "atmosfery" między mną a drugą osobą. Guess what? Właśnie jem kanapkę. Z cebulą.
Czy bycie samemu to jedzenie kanapki z cebulą? Bo nie musisz już być idealna, możesz zjeść tą głupią cebulę i dyszeć nią przez kolejne kilka godzin. Moja starsza siostra, przyjechawszy niedawno na weekend na Tarchomin, zabrała się przy śniadaniu za kanapkę z cebulą, ciesząc się jak dziecko, że jej mąż zobaczy ją dopiero jutro, więc może sobie "pofolgować". To zabawne, ale ta zwyczajna cebula symbolizuje tak wiele rzeczy, które robimy będąc w związku.
Bycie z kimś to cholernie trudna sprawa. Podobno okres największej ekscytacji seksualnej dlatego właśnie przypada na pierwszy rok związku, aby dwie osoby nie pozabijały się w międzyczasie ze względu na różnice charakterów i przyzwyczajeń.
Podobno miłość się sprawdza, gdy wymiotujesz na czyichś oczach, kiedy widzisz kogoś w nieestetycznych sytuacjach. To prawda. Nierealistyczne jest przecież założenie, że obiekt naszych westchnień obudzi się rano z nienaganną fryzurą , świeży niczym morska bryza Kostaryki.
Szalenie trudno jest być z kimś i jednocześnie zachować indywidualizm.Trudno jest pozwolić partnerowi na bycie tym kim chce być - bez żadnych upiększeń. Małżeństwo rodzi w ludziach poczucie własności, zamiast być sztuką wspólnego bycia - mimo wad i irytujących przyzwyczajeń.
Pani profesor twierdzi, że podstawą dobrego związku jest szacunek dla cudzej niezależności. Ale to jest chyba coś czego uczymy się dopiero po długim czasie - często nawet za późno. No bo spróbuj powiedzieć komuś, że potrzebujesz pobyć sam i nie masz ochoty na jego towarzystwo - poczuje się urażony i odbierze Twój komunikat jako niemalże początek końca - związkowy Armagedon. Sama taki kiedyś odbierałam tego typu sytuacje.
A prawda jest taka, że nie da się stworzyć związku bez przestrzeni między dwojgiem ludzi. Trzeba mieć własną pasję, zainteresowania i zajęcia, którymi druga strona nie tylko nie musi, ale wręcz nie powinna się interesować. Każdy powinien mieć w życiu coś swojego, coś w co będzie mógł czasem dokonać swojej małej emocjonalnej ucieczki. Idealny związek to nie idealne dopasowanie. Ja lubię pisać - więc musisz pisać i Ty?. Ty lubisz stare kino francuskie, to i ja muszę je uwielbiać? Nie. Nic nie musisz. Dobrze ze jesteś,. że razem zasypiamy i razem się budzimy. Możemy przecież iść w rożne strony za dnia, ale grunt, że w końcu spotykamy się w nocy.
Ciężar wozu musi być stosowny do kolein. Ani trochę więcej, ani trochę mniej. Tyle naprawdę wystarczy.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz