piątek, 22 listopada 2013

Na Woli naprawiałam różne sprzęty. Na Ochocie malowałam cały świat.  Szlifierką nie-kątową  szlifowałam wielkie serce. Wnosiłam całą historię – od Maciejewskiego, przez Popiełuszkę, aż po Sienną na sam szczyt. Spacer wokół Metra zawsze będzie dla mnie romantyczny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz