Na Woli naprawiałam różne
sprzęty. Na Ochocie malowałam cały świat.
Szlifierką nie-kątową szlifowałam
wielkie serce. Wnosiłam całą historię – od Maciejewskiego,
przez Popiełuszkę, aż po Sienną na sam szczyt. Spacer wokół Metra zawsze będzie
dla mnie romantyczny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz