piątek, 31 grudnia 2010

Życzenia Noworoczne, a co!

Piekarnik działa na całego. Porwana sylwestrowym szauem zajmuje się czymś, co nie było mi dane przez dosyć długi czas - gotowaniem. Zdążyłam już zapomnieć jak dużo mi to sprawia radości :] W dzisiejszym menu zapiekanka z cukinii w gorgozolli, pasta z bakłażana na ostro, sałatka z brokułów oraz łosoś na sałacie z winegretem :D I am a swedisch chef! I am a home chicken. I am a legend.:D


Wszystkim tym, którzy są w trakcie prasowania swoich kreacji balowych i których jedynie cienka warstwa cekinów dzieli od perfekcyjnego outfitu na dzisiejszy wieczór, życzę szczęścia w trafieniu na "wolną linię" o godzinie 00:00 :-)

Nauczona doświadczeniem, nie zakupiłam noworocznych rac i petard, które to niewiadomo jakim sposobem, zawsze wpadają do domu, zamiast na ogródek. Niemniej jednak wierzę w to, iż wieczór ten bedzie równie ekscytujący bez nich, co z ich obecnością. A jak nie, to zawsze można liczyć na nieśmiertelne Roxette i sąsiadów.

Have fun people! :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz