czwartek, 29 grudnia 2011

off we go (I go)

Suwałki. Miasto ekscytujące. Szczególnie wybudowany na ruinach więzienia hipermarket (z zachowanymi oryginalnymi murami!) Wsiadając do pociągu poczułam unoszacy się w przedziale zapach ziółek i tak sobie myślę, że ta podróż nie obejdzie się bez przygód...

Matka z siostrą pożegnały mnie tak, jakbym wyjeżdżała na Erasmusa na rok. A usiadlwszy w przedziale z panem, dobiegło mnie stukanie zza szyby mojej siostry i głośne: "a z Panią nie chcesz usiąść?" (face palm).

Już się trochę do tego odludzia przyzwyczaiłam i teraz przyjdzie mi chyba na nowo przyzwyczaić się do miasta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz