Życie bez podkładu muzycznego byłoby smutne. Czytając stare maile pomyślałam wczoraj, że często sama mówię w obcym dla siebie języku. Czasem nie ma w nim melodii. Są za to pojedyncze tony, często zbyt wysokie, czasem zdecydowanie zbyt niskie.
Ale podobno brak soundtracku jakoś usprawiedliwia parę naszych braków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz