wtorek, 13 września 2011

National Portrait Gallery jest absolutnie magicznym miejscem. Pamiętam swój pierwszy raz w marcu. Od tamtej pory chciałam tam wrócić. Było warto. To jest chyba ta rzecz która dostałam tym razem. To i bajgelburgery z majomaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz