niedziela, 25 września 2011

vs. kot

Kot leży na mojej nodze i mruczy głośniej niż peerlowski odkurzacz Czajka. Jeszcze nie wie, że wieczorem czeka go kąpiel. Gdyby wiedział, nie okazywałby mi tyle miłości.

Psychicznie przygotowuje się na rany cięte oraz focha, jakiego strzeli mi, kiedy skończymy. 

Hey kitty, kitty..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz